08
12
Kredyt hipoteczny
Kategorie: Kredyt hipoteczny | Komentarze (0)
Dziś żałują Ci co zdecydowali się wziąć kredyty hipoteczne w Szwajcarskiej walucie, chociaż paradoksalnie przez długie lata to była najbardziej stabilna waluta świata. Podczas gdy wahania walut innych krajów raz szybowały w górę, a zwykle leciały w dół na łeb, na szyję – Frank szwajcarski stał murem na jednym poziomie. Obecnie zaś sprawy odwróciły się diametralnie o 180 stopni, skutkiem czego pieniądz ten kosztuje tyle co dolar amerykański i euro. A to oznacza w rzeczywistości drastyczny wzrost rat kredytów zaciągniętych w tej walucie, niekiedy nawet o 200 procent! Dlaczego tak się dzieje, można by zapytać. Przyczyną jak zwykle w takich wypadkach są spekulanci giełdowi, rzecz w tym że wycofują oni swoje pieniądze z opcji euro i dolara, inwestując w stabilnego franka szwajcarskiego – to zaś podnosi jego cenę. Frank zaś był idealną walutą dla niejednego polskiego kredytobiorcy, szczególnie takiego co poszukuje kredytu na mieszkanie – a to z przyczyny jego stabilności i wieloletniego, niezmiennego kursu właśnie. Tak zwane Sprewy bankowe również nie odstraszały chętnych do zaciągania zobowiązań hipotecznych w tej walucie. Teraz dla niejednego jest to istny kamień u szyi, ale już widać światełko w tunelu zdać by się mogło, uprzednio beznadziei. Unia Europejska zdecydowała się na pomoc Unijną dla Grecji – to zaś zatrzymało rosnące kursy szwajcarskiej waluty. Podobnież wkrótce może stać się z Amerykańskim dolarem, kongres tego kraju debatuje bowiem nad koniecznością podniesienia limitu długu publicznego – jeśli amerykanie to zrobią, w efekcie wyhamują spadek dolara i tym samym wzrost na presję szwajcarskiego pieniądza również. Wówczas realnie odetchną wszyscy, którzy mają kredyt hipoteczny w szwajcarskim franku.